wiersze nowe

sobota, 23 listopada 2013

Nadszedł moment prawdy - 
dam ci wybór - moja przeszłość, twoje jutro.
Spokoju już nie odnajdziesz.

Będę pukać do drzwi, 
aż ogrzejesz zdziwionymi dłońmi. Nic nie było takie
ciepłe, jak twoje kieszenie i szalik o zapachu

kadzidła, wełniany sweter, który prałam z 
namaszczeniem. Dla mnie to jakby 
wczoraj, od spłoszonego dziecka do szczęśliwej Ewy -

wziąłeś jabłko. Już nie opuszczę powiek, żebyś
widział dokładnie odbicie swoich słów. Cokolwiek
powiesz, odzyskam powietrze. 
Teraz twoja kolej na szukanie światła.

09:12, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Dodaj komentarz »
piątek, 03 maja 2013

Budzik o siódmej ej em, ciepło - zimno,
poranną kawę odłożymy na jutro, jak zawsze.
Jeszcze czuję smak twoich ust
z siódmej czterdzieści, a już prawie dwunasta.
Zupa kipi, dzieci przyczepione
do każdej nogi, a ty właśnie dzwonisz,
więc łapiemy słowa jak motyle w siatkę,
bo zaraz będzie czwarta i drugie danie.

W międzyczasie niedżwiedź mocno śpi,
pranie kończy swój cykl, piekarnik
na sto osiemdziesiąt, już niedługo
twoje dłonie jeszcze cieplejsze.
Kawa w filizance pachnie ulgą,
że czas jednak jest.

Za chwilę pędzi od nowa, do północy
nie pozwala odetchnąć, próbujemy
dotknąć się na przekór.
Noc coraz krótsza, wciąż ponagla.
Już tęsknimy za sobą, pełni obaw, bo nie wiadomo,
czy jutro uda się wypić wspólną kawę.

 

* Natalia Kukulska

11:00, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 01 lipca 2012

W życiu wszystko ma swój zmierzch,
tylko noc kończy się
świtem.


Wieczory napadają na nas znienacka, coraz częściej
nie możemy się odnaleźć, choć nieutrudzenie
zapalam świeczki i podążam za cieniem.

Jest chłodniej, przykładam dłonie do ust,

ogrzewając je oddechem. Lepiej krótko
płonąć, niż długo kopcić, a jednak ciągle
chcę być. Szary świt i swąd gasnących
świec odwraca nas od siebie, żyjemy wśród

wichrowych wzgórz, przywykając do zimna.

09:35, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Komentarze (1) »
sobota, 30 czerwca 2012

 

Mieliśmy się już nigdy nie spotkać, nie ocierać ramieniem
z premedytacją przypadku.


Lubiłeś we mnie lolitę, opowiadając o świętej z Santiago,
dotykałeś kolan, oczy pod powiekami widziały więcej,
niż było, w tobie, słowach Universe, gdy ostatni raz
tańczyliśmy, byłam jeszcze taka ufna. Potem już
chłód posadzki, moja wina i tylko moja.

Wiedziałam, że nie oderwiesz wzroku od błękitnej
sukienki, półnagich ramion. Dotknęliśmy zaledwie
dłoni, to wystarczyło na kolejne siedem lat bez
słowa, już bez winy. Są dwa światy i nas jest
dwoje, czasem morze kurczy się do rozmiaru


jeziorka, jak wtedy na łódce, niby niechcący
musnąłeś moje włosy. Niedługo uklęknę
przy tobie licząc siwe przy skroniach, nie
zapytam o nic, zapamiętam ciepło oczu
na zawsze, jak zawsze odejdę posłusznie,

jestem ciągle młoda.

21:44, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Komentarze (1) »

 

Miał ciemne włosy, szerokie ramiona
i ciepły wyraz oczu, kiedy na mnie patrzył.
Czasem siadałam na jego kolanach 
i słuchałam opowieści o szkopach,
rysowaliśmy mapy, albo bawiliśmy się
w zakład fryzjerski U Mośka.

Potem skończył się the age of innocence,
zaczęłam układać się pomiędzy dobrem i złem,
a wszystko miało początek i kres
w najczulszych oczach babci.

Słowa mogą ranić do krwi, 
drążyć jak rak, aż po obłęd.

Jego pusty wzrok utkwiony w oknie,
ciało uschnięte jak krzak i przekleństwo
niekochania
wraca do mnie złym snem, jesienią.

Chcę pamiętać tylko tę noc, kiedy ciągnął
mnie na sankach pośród białych drzew.
Śnieg mienił się w blasku ulicznych lamp,
skrzypiał i sypał się spod wypastowanych butów.

21:41, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Dodaj komentarz »



Ciemność za oknem nie była straszna, 
gdy zachrypniętym głosem opowiadała 
historie o dziedzicach, o niemcach, o matce, 
która sama wychowała siedmioro.

Kuchnia robiła się mała i spokojna,
kiedy ziemniaki wprost z popielnika wyciągała
szorstkimi dłońmi, albo piekła talarki
na ciepłej jeszcze blasze.

Potem kładłam głowę na jej kolanach, 
jak ten Burek, co go traktor przejechał 
i gładziłam jej ręce. 

Wtedy dotkliwie czułam, 
jak bardzo 

chcę być nią.

21:38, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Dodaj komentarz »



Wieczory były ciasne i duszne z dłońmi 
wspartymi o chłód marmurowych stolików.
Kiedy zaczynał grać, zamawiałam mojito
i pochylając się nad fortepianem 
gubiłam złe sny w listkach mięty.

Lubiłam przesiąkać zapachem cohiby 
i spojrzeniem półprzymkniętych oczu.
Gdy powietrze gęstniało oddechem, 
zdejmowałam buty bezszelestnie

wymykając się nocy.

21:37, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Dodaj komentarz »



Zamknij oczy, wyobraź sobie smak czerwieni 

zmieszany z kroplą potu 
i zapach pyłu na włosach. 
To musi być upał, kurzawa dymu za nami 
i pomięte prześcieradło.

Welcome to Tsavo,
słyszysz, jak ziemia oddycha, 
pulsuje w ściśniętych nadgarstkach, pęka. 
Możesz krzyczeć, palcami szukać granic 
i nie znaleźć, nie dotknąć 
tylko chłonąć przestrzeń,
językiem znaczyć miejsca, jak mapy powrotów,
oswajać lęk i wszystko pomiędzy,
jak głosy za drzwiami.

Zanim noc się skończy nagłym słońcem,

nie otwieraj oczu.

21:35, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Dodaj komentarz »

Jeszcze ci się przyśni 

ten sam pokój w kolorze ecru,

jakby na biel nie pozwalały resztki przyzwoitości.
Przesiąknięty dymem marlboro zobaczysz, 
jak przejdę obok modelowym krokiem
i bez przymykania powiek rzucę wstążką w twarz.

Ciągle lubisz Placido Domingo, zapach różanej
herbaty i światło czułe na dotyk, 
taka zabawa w jasno - ciemno, 
zastanów się, jak wolisz przytomnieć.

Mucha bez skrzydeł wzbudza niepokój,
nie ucieka, choć dłonie tak blisko.

Nie kalecz ręki, w rozbitym lustrze
tak samo odbija się niechęć
do własnej twarzy. 

Na razie śpij spokojnie, póki jeszcze możesz.

21:33, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Dodaj komentarz »

Noc rozlała się morzem

rozbijając ciszę na pół.

Głos niesiony falami

zbliżył dwa końce świata

z omegą wpisaną w początek.

 

Może jutro uda się odkryć

jeszcze jeden ląd w czasoprzestrzeni

nietknięty klątwą armagedonu.

Nazwiemy go Wyspą Wiosenną.

 

Tam wschód będzie trwał

dopóki nie pozwolimy mu zasnąć

w naszych dłoniach.

21:25, iwona.suwala , wiersze nowe
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2